W internecie znaleźć można dziesiątki praktycznych sposobów nauki języka obcego. Zdecydowana większość z nich nakazuje wykorzystywać jak najwięcej metod w tym samym czasie. Z doświadczenia wiem, że brak koncentracji na jednym, góra dwóch sposobach nie poprawia naszych umiejętności, gdyż zdecydowanie więcej czasu zajmuje nam obsługa tych metod, niż samo działanie.
 

Motywacja

 

Kluczowa w nauce języków obcych jest motywacja, czyli powód dla którego się uczymy. Najłatwiej poznawać nowy język w kraju, w którym ludzie posługują się nim codziennie. Dlaczego najłatwiej nauczyć się języka obcego za granicą? Bardzo łatwo odpowiedzieć na to pytanie. Po prostu nie mamy wyjścia, sytuacja zmusza nas do podjęcia konkretnych działań. Im większa jest potrzeba, tym większa motywacja do działania. Otaczają nas ludzie, których nie rozumiemy, a z którymi często trzeba coś załatwić. Trzeba w jakiś sposób nawiązać relację, skomunikować się. Wizyta w pobliskim markecie staje się prawdziwym wyzwaniem, modlimy się przy kasie, aby nikt o nic nas nie zapytał. Po powrocie przyrzekamy sobie, że od teraz rozpoczynamy naukę, a po kilku dniach, tygodniach motywacja spada, bo nie ma już potrzeby. Bardzo trudno utrzymać motywację, kiedy znika potrzeba. Przypominamy sobie o niej dopiero przed kolejnym zagranicznym wyjazdem, jednak wtedy jest już za późno.
Z językami obcymi jest tak, jak z oszczędzaniem i inwestowaniem pieniędzy – rezultaty przychodzą po długim czasie. Konsekwentna, systematyczna nauka może zdziałać prawdziwe cuda.
 

Jak wykreować potrzebę? 

 

W moim przypadku potrzeba wykreowała się sama. Przez wiele lat czytania i słuchania książek o tematyce rozwoju osobistego, finansach i inwestowaniu zauważyłem, że istnieje wiele źródeł, które chciałem poznać, a do których nie miałem dostępu ze względu na barierę językową. O ile książki poruszające tematykę rozwoju osobistego dosyć szybko tłumaczone są na język polski, o tyle topowe pozycje z zakresu finansów, oszczędzania i inwestowania pieniędzy pojawiają się u nas dosyć rzadko lub ze sporym opóźnieniem. Nie było wyjścia, trzeba było znaleźć sposób, aby pokonać tę barierę.
 

Przyjemne z pożytecznym 

 

Oto klucz do odpowiedniej motywacji. Znajdź coś co cię naprawdę interesuje, pasjonuje, a później szukaj obcojęzycznych źródeł. Dzisiaj praktycznie każda dziedzina naszego życia, naszych zainteresowań znajduje swoje szerokie opisy, filmy, podcasty na blogach, YouTube, czy w innych materiałach audio. 
Lubisz biegać, znajdź blogi, które są tworzone przez biegaczy. Uwielbiasz zdrowy styl życia – szukaj w internecie wszystkiego na ten temat w języku, którego pragniesz się nauczyć. 
Tematów, które można w ten sposób poznawać, ucząc się przy tym języków obcych jest niezliczona liczba. 
 

Jak to robić w praktyce? 

 

Z pomocą przychodzi świetny artykuł, który znalazłem niedawno na blogu Luca Lampariello. W artykule The Remarkable Power of Stories and Storytelling as Ways to Learn Languages”, autor pokazuje jaką moc mają opowieści i jak pomagają w nauce języków obcych.
Luca jest poliglotą, mówi w trzynastu językach. Na blogu Luca Lampariello znajdziesz również mnóstwo innych praktycznych metod nauki języków obcych.
W moim przypadku zacząłem czytać anglojęzyczne blogi finansowe wykorzystując do tego translator Google
Wiem, translator Google nie jest idealnym tłumaczem, ale moim celem nie było „bycie idealnym”, chciałem po prostu zrozumieć jak najwięcej interesujących mnie treści. 
Najpierw czytałem fragment artykułu, zwykle 2-3 zdania, z czasem dłuższe części tekstu. Jeśli nie zrozumiałem całego kontekstu, zaznaczyłem nieznane mi słowa i tłumaczyłem je przez translator. Czasami zaznaczyłem cały czytany fragment i tłumaczyłem przez translator. 
Po przeczytaniu tekstu po polsku jeszcze raz czytałem zaznaczony tekst po angielsku. 
Na telefonie wygląda to dokładnie w ten sposób:
 
Screenshot_20190929-222949_Feedly
 
A następnie:
 
Screenshot_20190929-223000_Translate
 
Po 2-3 miesiącach zauważyłem, że nie muszę już zbyt często zaznaczać całych fragmentów, gdyż poznałem bardzo wiele nowych słów.  Dodatkowo translator Google (po wciśnięciu ikony głośnika) wymawia głośno słowa, których nie znałem, a których wymowę chciałem poznać. Metoda ta jest o tyle wygodna, że przy pomocy przeglądarki Chrome, można ją bez trudu zastosować wszędzie, mając przy sobie telefon. 
Do wyszukiwania interesujących mnie blogów wykorzystuję na telefonie aplikację Feedly. Niektóre blogi wyświetlają się bezpośrednio w Feedly, a czasem muszę przenieść się do przeglądarki Chrome. 
W jednym i drugim przypadku tłumaczenie jest bardzo proste.
Kiedy już będzie brakować interesujących treści można skorzystać z czytnika e-booków Kindle w formie aplikacji na Androida. Nauka wygląda bardzo podobnie jak w przypadku czytania innych treści, z tym że Kindle jeszcze bardziej ułatwia naukę języków. Po zainstalowaniu aplikacji na telefonie, wystarczy wejść na Kindle Store i kupić interesującą nas książkę. Wiele książek na Amazonie jest dostępna w wersji audio. Zaznaczając opcję, którą wyróżniłem na poniższym zrzucie ekranu, kupujemy książkę w wersji e-booka i audio. 
 
Kindle_1
 
Czytanie tego typu książki wygląda w następujący sposób:
 
Kindle_2
 
Można wyłącznie słuchać treści książki, ale zdecydowanie lepiej śledzić tekst wyświetlany na ekranie telefonu, który na bieżąco jest podświetlany dla wygody czytelnika. Dalej sytuacja wygląda bardzo podobnie jak w przypadku tłumaczenia treści blogów.W aplikacji Kindle nie ma jeszcze bezpośredniego tłumaczenia na język polski z poziomu samej aplikacji, jednak instalując na telefonie aplikację Google Translate, po zaznaczeniu tekstu, w łatwy sposób przetłumaczysz każdą treść.
 
Kindle_3
 
Kindle_4
 
Kindle_5

 

Dlaczego nie tłumaczę całych artykułów? 

 

To proste, nikt nie jest w stanie zapamiętać tylu nowych słów na raz. Tłumaczenie całych artykułów, czy wielu stron książek do niczego nie prowadzi. To takie pójście na łatwiznę, owszem poznasz treść całego artykułu, ale niewiele się w ten sposób nauczysz. 
 

Jak poprawić swoje osiągnięcia w tej metodzie? 

 

Warto również szukać blogów, które mają nagraną treść w pliku audio. Zaprezentowany powyżej artykułu z blogu Luca Lampariello jest dostępny w wersji audio. Można również słuchać podcastów, które mają spisaną transkrypcję. Mamy wtedy do dyspozycji oryginalny głos autora + treść, najczęściej w formie pdf-a. 
Przykłady takich rozwiązań to chociażby podcast Pata Flynn’a lub Financial Samurai.
Dodatkową zaletą podcastów jest to, że możemy ich słuchać w róznych miejscach i sytuacjach: w samochodzie, jeżdżąc na rowerze, sprzątając mieszkanie, czy biegając. Osobiście do słuchania podcastów wykorzystuję aplikację Stitcher, ale można używać czegokolwiek. 
Z czasem można już słuchać całych obcojęzycznych książek kupując je bez problemu w Adible, czy innych internetowych księgarniach audio. 
 

Siła nawyku

 

Podkręcając tempo nauki, warto zrezygnować z polskojęzycznych treści i przerzucić się wyłącznie na blogi i podcasty w języku, którego zamierzasz się nauczyć. Z pomocą przychodzi nawyk. 
Naszym codziennym nawykiem jest mycie zębów, picie porannej kawy, czy herbaty, albo zaglądanie na portale społecznościowe, kiedy tylko nadarzy się ku temu okazja. 
Nawyki tworzą się poprzez powtórzenia, to swego rodzaju automatyzmy, które nie wymagają większego zastanowienia. 
Nawyki to zachowania, których wynikiem są przyjemne konsekwencje. 
Umyte zęby = świeżość w ustach i przyjemny oddech, poranna kawa = chwila dla siebie, smak, aromat, portale społecznościowe = zaspokojenie ciekawości, zabicie nudy. 
Stwórz system, który pozwoli ci na wdrożenie nowego, pozytywnego nawyku nauki języka obcego. 
Podejmij działanie, a później skoncentruj się na doskonaleniu metody. Nie dbaj na samym początku o doskonałość. Nowy nawyk łatwiej wdrożyć, kiedy połączysz go ze starym nawykiem. 
Można na przykład spróbować przeczytać obcojęzyczny artykuł na blogu zanim zerkniesz pierwszy raz w ciągu dnia na ulubiony portal społecznościowy. 
Możesz to również zrobić przed lub po sprawdzeniu poczty elektronicznej. To bardzo proste, zastanów się ile nawyków już istnieje w twoim życiu. 
Można także podejść do tego bardziej profesjonalnie i zaprojektować nowy nawyk biorąc pod uwagę czas i przestrzeń. Spróbuj z góry zaplanować, gdzie i w jakim czasie wdrożysz nowy nawyk. Zdecydowanie zwiększysz w ten sposób skuteczność wdrożenia nowego nawyku. 
Badania potwierdzają, że statystycznie spędzamy ponad 2 godziny dziennie na portalach społecznościowych. Aby uświadomić sobie, gdzie ucieka nasz czas zrób pewien eksperyment. Zainstaluj na kilka, kilkanaście dni swoim telefonie aplikację YourHour lub coś podobnego. 
Tego typu aplikacje mierzą czas spędzony „na telefonie”. Zaliczają ilość odblokowań telefonu i wizyty w różnych aplikacjach i stronach internetowych. Po kilku, kilkunastu dniach zerknij w statystyki. Przypomnij sobie o nich kiedy kolejny raz powiesz „nie mam czasu na ….”. 
W temacie budowania nowych nawyków polecam świetną książkę Atomic Habit – James Clear. Póki co, nie ma jeszcze polskiej wersji tej książki, ale może to i dobrze dla osób uczących się języka angielskiego. Książka dostępna jest w wersji audio na Adible oraz jako e-book na Kindle.
W śledzeniu nowych nawyków pomogą również aplikacje do tego stworzone. Znajdziesz je bez trudu w sklepie Google Play wpisując frazę „habit tracker”. 
 

Zalety przedstawionej powyżej metody nauki języków obcych

  • można czytać obcojęzyczne, interesujące nas blogi i słuchać podcastów praktycznie wszędzie,
  • łatwo przekształcić to w nowy nawyk, 
  • poznajesz nowe, interesujące treści i uczysz się przy okazji, 
  • szybko zauważasz widoczne postępy w nauce, 
  • nie wkuwasz nudnej gramatyki i innych zbędnych treści. 

Dodatkowe wskazówki

 

Utrzymuj poziom trudności czytanych i słuchanych tekstów nieco powyżej swoich możliwości. Badania potwierdzają, że ludzie są najbardziej zmotywowani, kiedy wykonują zadania przekraczające o ok. 4% ich aktualne możliwości (Zasada Golidilocka). Ważne, aby mieć świadomość postępu w swojej nauce. Wracaj od czasu do czasu i czytaj jeszcze raz znane już treści, zauważysz jak dokonuje się progres w tej dziedzinie. 
Nauka języków obcych to zdecydowanie bieg długodystansowy, do którego trzeba się odpowiednio przygotować. Zauważalne rezultaty przychodzą zazwyczaj po kilku miesiącach. Nie poddawaj się, czytaj, słuchaj każdego dnia! Nie zapominaj również o nagrodach za swoje osiągnięcia;)