Program 500+ na pierwsze dziecko ruszył 1 lipca 2019 roku. Od 1 kwietnia 2016 roku pieniądze były wypłacane na drugie i każde kolejne dziecko oraz rodzinom w trudnej sytuacji majątkowej, po spełnieniu kryterium dochodowego. W 2018 roku na realizację programu 500+ zarezerwowano w budżecie kwotę w wysokości 24,5 mld zł, po zmianie kryteriów, w 2020 roku państwo wyda na 500+ ponad 41 mld zł. W ciągu trzech lat funkcjonowania programu wydano ponad 60 mld złotych. Według corocznego „Rachunku od Państwa” publikowanego przez Forum Obywatelskiego Rozwoju (FOR) program 500+ w 2017 roku kosztowało każdego Polaka 619 zł.
 

Na co polskie rodziny przeznaczają te pieniądze?

Według badań przeprowadzonych przez Konferencję Przedsiębiorstw Finansowych oraz Instytut Rozwoju Gospodarczego SGH, badanie pn. „Sytuacja na rynku Consumer Finance” w 2017 roku sytuacja wyglądała następująco:
Trzy pierwsze pozycje stanowiły: żywność i ubrania, edukacja i zajęcia dodatkowe dla dzieci, opłaty związane ze szkoła/przedszkolem. Zatem większość środków z programu 500+ idzie na konsumpcję, powiększając w ten sposób inflację.
 
Na piątej pozycji znalazło się zwiększanie oszczędności, na które w 2017 roku zdecydowało się 14,3% rodzin w Polsce.
Paradoksalnie oszczędzający, jeśli nie inwestują zgromadzonych w ten sposób pieniędzy, są okradani przez inflację, którą napędzają m.in. pozostali beneficjenci 500+, którzy wydają pieniądze każdego dnia.
Jak widać, oszczędzających jest zdecydowanie mniej, niż wydających, a zatem samo oszczędzanie środków z 500+ będzie obniżało siłę nabywczą tych pieniędzy i mniej za nie kupimy za kilka lat.
Jeśli ktoś zbiera w ten sposób na przykład na mieszkanie dla swojego dziecka, może się spotkać z niemiłą niespodzianką. W ostatnich latach ceny mieszkań rosną w bardzo szybkim tempie i na nic może się zdać samo odkładanie pieniędzy na niskooprocentowanych lokatach bankowych.
 

Co zatem zrobić z pieniędzmi z 500+?

Rząd proponuje dedykowane obligacje skarbowe (2019):
 
  • 6-letnie – 1,75% + inflacja
  • 12-letnie – 2% + inflacja
Oficjalna inflacja w sierpniu 2019 roku wyniosła 2,9%, a zatem w przypadku inwestycji w obligacje skarbowe oszczędzając zgarną odpowiednio 4,65% i 4,9%. Obszerny artykuł na temat tych obligacji znajdziesz na blogu Marcina Iwuća w artykule zatytułowanym: Obligacje skarbowe – praktyczny i kompletny poradnik
Obligacje to stosunkowo prosty instrument inwestowania pieniędzy z 500+, zdecydowaną ich zaletą jest to, że tzw. podatek Belki, czyli podatek od zysków kapitałowych jest pobierany dopiero w momencie wykupu obligacji, czyli po 6 lub 12 latach. Oznacza to, że coroczne odsetki są w całości reinwestowane, przez co zdecydowanie wzrasta efektywność całej inwestycji. Obligacje można wykupić wcześniej, jednak trzeba się liczyć z dodatkową opłatą. Więcej informacji na ten temat znajdziesz w świetnym artykule Marcina Iwuća.
Poza obligacjami skarbowymi istnieje wiele innych możliwości zainwestowania środków z programu 500+. Można na przykład rozpocząć inwestycje na rynkach finansowych, zainwestować w fundusze inwestycyjne, akcje, ETF-y, czy nabyć udziały w nieruchomości na wynajem lub sprzedaż poprzez coraz popularniejszy crowdfunding nieruchomości.
Nie będę analizował tych inwestycji, na początek skoncentruję się na inwestycjach kapitałowych, kupując wyłącznie akcje spółek dywidendowych.
 

Jakie są założenia inwestowania środków z 500+?

Jesteśmy beneficjentami 500+, mamy dwoje dzieci w wieku 10 i 12 lat. Zakładam, że przed nami ok. 10-letni okres oszczędzania i inwestowania. Co miesiąc wpływa na nasz rachunek 1000 zł.
Program 500+ będzie wypłacany do 18 roku życia, a zatem w pierwszym przypadku będziemy otrzymywać pieniądze jeszcze przez 8 lat, a w drugim przez 6 lat.
Gdybyśmy odkładali te pieniądze na rachunku bankowym zgromadziłoby się ok. 84.000,00 zł.
Zakładam, że będziemy oszczędzali przez 10 lat. Po zakończeniu 500+ będę dalej kontynuował inwestycję, aż do momentu, kiedy dziewczynki ukończą szkołę średnią. A więc odkładając pieniądze bez ich inwestowania sytuacja wyglądałaby następująco:
500+_bez odsetek
 
Natomiast w przypadku inwestycji w 12-letnie obligacje skarbowe, które zostały stworzone z myślą o beneficjentach 500+ (przy założeniu, że inflacja utrzymałaby się na poziomie 2,9%) sytuacja wygląda następująco:
Inwestowanie 500+ w 12-letnie obligacje
Oszczędzając na zwykłym koncie ROR (bez żadnego opraocentowania) w ciągu 10 lat zgromadzimy kapitał w wysokości 120.000,00 zł, natomiast w przypadku corocznego zakupu obligacji skarbowych za kwotę 12.000,00 zł rocznie otrzymamy po 10 latach kwotę 156.194,00 zł. Jeszcze więcej można skorzystać na comiesięcznym wykupowaniu obligacji skarbowych, wtedy kwota naszej inwestycji będzie jeszcze wyższa.
Nawet w przypadku obligacji skarbowych uzbiera się spora kwota, jednak nasza strategia inwestycyjna będzie opierała się na inwestowaniu w spółki dywidendowe. Czas pokaże, czy uda się uzyskać rezultat lepszy niż obligacje. Po ukończeniu szkoły średniej córki same zadecydują co zrobią z pieniędzmi.
Będą miały do wyboru następujące opcje:
 
  • sfinansować dalszą naukę, przeznaczając środki na studia;
  • pozostawić fundusz i reinwestować zgromadzone środki;
  • pozostawić fundusz, dopłacać do niego dalej 1 tys. zł lub więcej i reinwestować zgromadzone środki stając się wolnymi finansowo ludźmi w wieku 30-40 lat;
  • zlikwidować fundusz, wypłacić zgromadzone środki i sfinansować potrzeby, które mają zwykle ludzie rozpoczynający dorosłe życie, unikając w ten sposób konieczności zaciągania długów na samym początku (samochód, ślub, mieszkanie lub własny biznes). 

Czemu ma służyć cały projekt?

Kiedy tworzyłem w 2015 roku Fundację Pierwsze Skrzypce, jednym z jej celów, oprócz wspierania działalności twórczej dzieci i młodzieży było wspieranie nowoczesnej edukacji, propagowanie idei przedsiębiorczości i wolności finansowej.
Ten projekt służyć ma przede wszystkim edukacji finansowej. Na praktycznym przykładzie będzie można obserwować cały proces inwestowania w akcje i realizację przyjętej strategii inwestycyjnej oraz jej ewentualne zmiany. Będę publikował raporty, w których czytelnicy będą mieli okazję obserwować wzrosty i spadki portfela inwestycyjnego oraz kryteria wyszukiwania i zakupu aktywów. W trakcie realizacji przyjętej strategii inwestowania 1000 zł miesięcznie w akcje z pewnością będzie można sie wiele nauczyć. Nie oczekuję spektakularnego sukcesu finansowego, głównym celem tego projektu jest pokonanie wyniku rządowych obligacji, czyli 2%+ inflacja.  
 

Moje doświadczenie na rynkach finansowych i w inwestycjach.

Dotychczas inwestowałem prawie wyłącznie na rynku nieruchomości. Nie mam wiedzy i dużego doświadczenia jeśli chodzi o rynki finansowe. W 2012 roku wykupiłem polisolokatę, na której straciłem kilkanaście tysięcy złotych. Kiedyś otworzyłem konto u jednego z polskich brokerów, ale nigdy nie kupiłem tam akcji.
Dwa lata temu ukończyłem internetowe szkolenie z bloga independenttrader.pl, poza tym moja nauka inwestowania w akcje i inne tego typu aktywa polega przede wszystkim na czytaniu anglojęzycznych, osobistych blogów osób, które inwestują w podobny sposób.
Celowo zdecydowałem się na rynek akcji spółek dywidendowych, gdyż chcę w ten sposób pokazać, że każdy z nas, w każdym momencie może rozpocząć oszczędzanie i inwestowanie pieniędzy.
 
Najlepszy czas jest teraz ! Nie odkładaj oszczędzania i inwestowania na później. Nie nauczysz się jeździć samochodem nie wsiadając za kierownicę. Praktycznie w każdej dziedzinie, cały proces nauki rozpoczyna się w momencie, w którym decydujemy się podjąć działanie.
Strach przed porażką może paraliżować, przede wszystkim jeśli chodzi o stratę pieniędzy, ale pomyśl o szansie, przed którą stoją twoje dzieci. Rozpoczęcie oszczędzania i inwestowania pieniędzy w wieku kilkunastu lat, zanim jeszcze rozpoczną karierę zawodową stanowi dla nich ogromną wartość. Zgromadzone środki sfinansują ich studia, pozwolą wkroczyć w dorosłe życie bez długu lub będą stanowiły fundusz awaryjny, kiedy zdecydują się na zmianę pracy lub wydarzy się coś niespodziewanego. Fundusze te mogą również pozwolić im na szybsze przejście na emeryturę i na podjęcie pracy, w której główną motywacją nie będą już pieniądze. Procent składany w perspektywie kilkunastu lub kilkudziesięciu lat naprawdę czyni cuda. Zaczynamy więc swego rodzaju „maraton inwestycyjny”, 10-letnią podróż z inwestowaniem! Na koniec ciekawe spostrzeżenie Billa Gates’a:
 

  „Ludzie przeceniają to czego mogą dokonać w rok i nie doceniają tego czego mogą dokonać w 10 lat” – Bill Gates