Jak zachęcić dziecko dziecko do gry na instrumencie? Jak zachęcić dziecko do gry na skrzypcach, na fortepianie, czy na dowolnym innym instrumencie?

To pytanie pojawia się bardzo często u rodziców dzieci uczęszczających na różne zajęcia muzyczne. Na początku zwykle jest entuzjazm, ale wkrótce przychodzi kryzys, przychodzą chwile załamania. Płacz, zniechęcenie. Rodzice czują się bezsilni. Czasem się poddają, rezygnują. Szkoda.

Gra na instrumencie to wielki wysiłek. Setki, tysiące godzin spędzonych na ciągłym powtarzaniu, a świat wokół nas jest pełen obfitości. Zabawa, internet, telefon, gry komputerowe, portale społecznościowe, telewizja itd.

Dodatkowo trzeba ogarnąć szkołę i zadania domowe. Nie bez znaczenia pozostaje również czas stracony na komunikację, bo przecież na zajęcia trzeba dotrzeć i wrócić.

Jak zachęcić dziecko do gry na instrumencie?

W książce „Motywacja i perswazja” Susan Weinschenk wymienia siedem bodźców motywujących, są to:

  1. Potrzeba więzi.
  2. Nawyki.
  3. Sugestywność opowieści o sobie.
  4. Kij i marchewka.
  5. Instynkty.
  6. Pragnienie doskonałości.
  7. Złudzenie poznawcze.

Nie będę omawiał wszystkich bodźców, ale skupię się wyłącznie na tych, które zdaniem autorki należy zastosować, aby zachęcić dzieci do ćwiczeń muzycznych.

Na początku działa kij i marchewka. Generalnie chodzi o nagradzanie. Istnieje wiele sposobów i strategii nagradzania. Jedną z metod może być nawet gratyfikacja finansowa, który posłuży jednocześnie nauce oszczędzania i rozsądnego wydawania pieniędzy. Dowiedziono na przykład, że skuteczniejsze jest nagradzanie według proporcji zmiennych, a więc takie, którego się nie spodziewamy. Po wykonaniu zadania możemy uzyskać nagrodę lub nie. Wartość nagrody powinna również ulec różnicowaniu. Nagrodę należy wręczać natychmiast po wykonaniu zadania. Najlepiej nagradzać tym, czego dziecko naprawdę pragnie.

Nigdy nie należy nagradzać przed faktem.

Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na pochwałę. Pochwała stanowi formę nagrody, a więc jest to swego rodzaju „marchewka”. W książce „Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły” – A. Faber, E. Mazlish autorki zwracają uwagę na bardzo ważne fakty dotyczące pochwał.

Pochwała, aby była skuteczna, powinna się składać z dwóch części:

  1. Dorosły winien opisać z uznaniem co widzi, słyszy lub czuje.
  2. Dziecko – po wysłuchaniu opisu – zwykle samo się pochwali.

Pochwała musi mieć charakter opisowy. Należy przy tym unikać słów typu: piękny, wspaniały, cudowny”.

Przykład:

Sprzątanie pokoju. Ty: Widzę, że wykonano tu dużo pracy. Wszystkie książki na półce, czysty dywan, starty kurz. Ooo, nawet kwiaty podlane. Ty: Miło wejść do takiego pokoju. (podsumowanie jednym zdaniem) Dziecko: Kiedy chcę to potrafię posprzątać.

Nie oceniaj, a opisuj w szczegółach, co udało Ci się zobaczyć lub odczuć. Dostrzegaj najdrobniejsze postępy. To działa. Warto przy tym korzystać ze zdań podsumowujących typu: „To się nazywa pomysłowość”, „To się nazywa determinacja”.

Kolejną metodą motywującą i pomagającą w nauce gry na instrumentach są „nawyki”. Czy są nawyki? To coś, co robimy każdego dnia automatycznie, zupełnie nieświadomie. Na przykład mycie zębów, parzenie rano kawy itp.

By wdrożyć nowy nawyk trzeba go zakotwiczyć w starym nawyku, czyli na przykład – patrzymy poranną kawę (stary nawyk) i zaglądamy w rozmówki hiszpańskie (nowy nawyk). Dzieci również mają nawyki np. przychodzą ze szkoły i siadają przed komputerem lub telewizorem, wystarczy dołożyć nowy nawyk i trzymać się tego przez jakiś czas. Ważna konsekwencja.

Następnym sposobem jest „sugestywność opowieści o samym sobie„. Chodzi o utożsamianie się z personą.

Przykład:

Nie mów o dziecku: grasz na gitarze, tylko jesteś gitarzystą. Według Susan Weinschenk to ogromna różnica. Podkreśla to wyjątkowość dziecka.

W motywowaniu dzieci ważną rolę odgrywa również „potrzeba więzi”, ma ona wiele wspólnego z „sugestywności opowieści o samym sobie”.

Przykład:

„Moja córka jest pianistką”, czyli przynależy do określonej grupy.

Udowodniono, że przynależność do jakiejś grupy społecznej motywuje. Może to być grupa na Facebooku, grupa grająca na określonym instrumencie w szkole muzycznej, w ośrodku kultury itp. Zastanów się, być może jest jakaś grupa, do której może należeć Twoje dziecko? A może warto ją stworzyć?

Ostatnia metodą wspomagającą uczenie się gry na instrumencie jest „pragnienie doskonałości”. Któż z nas nie chciałby być doskonałym? Dążenie do perfekcji nie wiąże się tylko z upragnionym poczuciem wyjątkowości. Ludzie lubią wyzwania, wyzwania nas motywują. Jednak trzeba uważać, wyzwania motywują, ale nie można przesądzić ze stopniem trudności. Jeśli zadajesz dziecku zbyt trudne zadanie, zniechęci się, jeśli nie będzie widzieć postępu. Badania naukowe dowiodły, że jeśli komentujesz i chcesz, aby komentarz podsycał pragnienie doskonałości, musi być obiektywny i nie może zawierać pochwał.

To trochę wywraca rozumowanie na temat motywowania dzieci. Zwykle wydaje się nam, że trzeba wciąż wychwalać efekty pracy dziecka.

Z pragnieniem doskonałości wiąże się jeszcze pojęcie „flow”. Najprościej jest to stan, w którym czas dla nas nie istnieje. Tracimy zupełnie poczucie czasu, a przy tym zwiększamy swój wysiłek nad czynnością, która sprawia nam wielką przyjemność. Stan flow to praca, która staje się zabawą, sprawia wielką radość.

Podsumowując. Na początku działa kij i marchewka, czyli przekupywanie prezentami. Trzeba jednak mieć świadomość, że ten sposób ma ograniczone możliwości. Dalej dobrze zadbać o zmianę nawyków, kotwicząc nowy nawyk w starym. Chodzi o najzwyklejsze łączenie starego nawyku z nowym np. za każdym razem, kiedy dziecko siada przed telewizorem, najpierw gra na instrumencie.

Warto przy tym wszystkim zadbać o sugestywność opowieści o sobie, czyli podkreślanie typu: „jesteś pianistką”, „moja córka jest wiolonczelistka „.

Cały proces motywowania do ćwiczeń wzmocni poczucie więzi. Zadbaj o to, aby młody muzyk nawiązał odpowiednie relacje, najlepiej z całą grupą młodych muzyków.

Ostatnim etapem będzie poczucie doskonałości, które podkreśla ludzką wyjątkowość. W mojej ocenie, nie należy stosować wszystkich tych strategii jednocześnie. We wszystkim musi być równowaga. Musi być czas na zabawę, ale i czas na ciężką pracę i popełnienie błędów.

Po lekturze książki „Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły” – A. Faber, E. Mazlish uświadomiłem sobie jeszcze jedną ważną rzecz. Nie decyduj samodzielnie jakie metody motywacji będą najlepsze dla Twojego dziecka. Poprostu spytaj, porozmawiaj ze swoim dzieckiem np. jak wdrożyć nowy nawyk. Pomysły, które zrodzą się w umyśle Twojego dziecka mogą być zaskakujące. Być może będą to najlepsze rozwiązania. Nigdy nie wychodź z założenia, że wiesz lepiej. Rozmawiaj, pytaj, szukajcie razem  wspólnych rozwiązań. Wiele z zastosowanych w tym artykule metod wzmacniania wytrwałości w dążeniu do celu można zastosować w innych dziedzinach życia, chociażby w nauce oszczędzania. Trenujcie, zmieniajcie metody, rozwijajcie i udoskonalajcie je, aby cieszyć się wspólnie z osiąganych rezultatów.